Masaż przy wypadaniu włosów i na porost włosów: jak nie łysieć, stymulując ukrwienie mieszków włosowych!

Nie chcę łysieć!
Do ulubionych

    NIE CHCĘ ŁYSIEĆ!

    🔔 Autor: Joe Corridio,
    czasopismo „Bądź zdrowy”, nr 1, 1997.

    Gdy zapytano Joe Corridio, od czego zależy posiadanie gęstych i zdrowych włosów oraz co można zrobić, aby zapobiec łysieniu, odpowiedział jednym słowem: „KREW”. Życie włosa mieści się w brodawce, a życie brodawki zależy od jej ukrwienia! Przyjrzyjmy się temu bliżej.

    Średnio człowiek traci od 50 do 100 włosów dziennie. To te włosy, które znajdujemy na poduszce i na szczotce. Tak powinno być i nie ma powodu do niepokoju. Wręcz przeciwnie, jeśli włosy nie wypadają codziennie, może to być oznaką problemów ze zdrowiem.

    Włosy rosną według określonego cyklu. Każdy włos rośnie około 1–1,5 cm miesięcznie i trwa to od 2 do 6 lat, średnio przez 4 lata. Następnie włosy pozostają w stanie spoczynku i nie zmieniają się przez około 3 miesiące, aż zostaną wypchnięte i zastąpione nowymi włosami. Oczywiście, cykle te nie są zsynchronizowane dla wszystkich włosów – większość włosów zawsze znajduje się w fazie wzrostu.

    Nasza skóra wymaga obfitego ukrwienia. Skóra głowy, czyli jej część pokrywająca czaszkę, posiada najgęstszą w organizmie sieć naczyń krwionośnych. Oznacza to, że w porównaniu z innymi częściami ciała skóra głowy odczuwa największe zapotrzebowanie na krew.

    U podstawy każdego mieszka włosowego znajduje się specyficzny wypustek tkanki zwany brodawką. Życie włosa mieści się w brodawce, a życie brodawki zależy od jej ukrwienia. Brodawki muszą być stale zaopatrywane w świeżą krew, co jest głównym warunkiem powstawania komórek potrzebnych do wzrostu włosów. Jeśli naczynia włosowate dostarczające krew do brodawek zwężają się zbyt mocno lub jeśli krążenie krwi zostaje zaburzone z jakiegokolwiek powodu, brodawki nie mogą produkować odpowiedniej wymiany włosów.

    Moje badania wykazały, że brodawki są dość trwałe i nie giną łatwo. Można je aktywować i przywrócić do normalnego stanu. Wierzchołek głowy jest taką samą kończyną ciała jak opuszki palców rąk lub nóg. To najbardziej niedostępne miejsce dla dopływu krwi. Dlatego u większości mężczyzn włosy zaczynają wypadać od czubka głowy, co wyraźnie pokazuje: wypadanie włosów jest wynikiem zaburzeń ukrwienia.

    Podczas długiej pracy z klientami przekonałem się, że problem włosów ma głębokie znaczenie psychologiczne. U większości łysiejących mężczyzn pojawia się kompleks niższości. Miałem znajomego – przystojnego, atletycznie zbudowanego mężczyznę. Czuł się strasznie, gdy zaczął łysieć i wkładał niewiarygodne wysiłki, aby znaleźć jakikolwiek sposób leczenia. Pewnego razu powiedział mi, że odkąd dorósł, nigdy nie pozwalał sobie płakać – aż do momentu, gdy zaczął tracić włosy. Jestem gotów założyć się, że dziś miliony mężczyzn (i kobiet również) płaczą – milcząco lub głośno – z tego samego powodu.

    Pewnego razu zapytałem pewną grupę mężczyzn, czego boją się najbardziej. Wielu przyznało, że wypadanie włosów przeraża ich bardziej niż utrata sprawności seksualnej. Dlaczego? Ponieważ brak drugiego można ukryć, a brak włosów – nie. Ponadto czasami dostrzegają związek między włosami a zdolnościami seksualnymi. I jest to zrozumiałe. W końcu porost włosów na twarzy i ciele to drugorzędne cechy płciowe, które pojawiają się wraz z dojrzewaniem płciowym. Podświadomie kojarzymy bujność włosów na głowie z możliwościami seksualnymi. Taka symboliczna rola włosów jest jedną z przyczyn lęku mężczyzn przed łysieniem.

    Włosy są jedyną cechą płciową, którą eksponujemy publicznie. Nasza fryzura świadczy o stopniu wolności seksualnej lub jej ograniczenia, które odczuwamy lub które społeczeństwo nakazuje nam odczuwać. Dlatego armia wymusza krótkie fryzury u żołnierzy i dlatego skazanym goli się głowy na łyso. Ogolona głowa jest symbolem kastracji i przymusowego pozbawienia zdolności płciowej.

    Dlatego mężczyźni są tak wrażliwi na problem wypadania włosów. Problem ten wpływa na stan umysłu i postrzeganie nawet tych mężczyzn, którzy osiągnęli ogromne sukcesy w życiu. Mówi się, że Juliusz Cezar nadmiernie kochał swój laurowy wieniec i wolał nosić go stale tylko dlatego, że ukrywał łysinę. A kiedy Napoleon, cesarz Francji, spotkał się z rosyjskim cesarzem Aleksandrem, aby omówić przyszłość Europy, zakończyli rozmowę dyskusją o środkach przeciw łysieniu.

    Łysiejący chwytają się każdego środka na porost włosów jak tonący za słomkę. Ludzie mądrzy i doświadczeni w życiu są gotowi uwierzyć w każdą, nawet absurdalną ideę, jeśli zawiera choćby cień perspektywy odrostu włosów. Bezwstydni sprzedawcy czerpali zyski na szarlatańskich środkach przeciw łysieniu przez wiele pokoleń, a cierpiący poszukiwali „cudownego” lekarstwa od najdawniejszych czasów.

    Udowodniono, że nie istnieją takie szampony, kremy ani emulsje, których stosowanie pozwalałoby oczekiwać, że ich składniki przenikną przez skórę, dostaną się do mieszków włosowych i zostaną wchłonięte przez brodawki włosowe. Rola skóry polega właśnie na tym, że stanowi barierę ochronną przed przenikaniem obcych substancji do organizmu ze środowiska zewnętrznego. Skóra wchłania nieznaczną ilość tłuszczu w górne warstwy – i na tym kończy się jej zdolność absorpcji!

    Łodygi włosów składają się z martwej substancji. Nie „żywią się” i nie mają wpływu na proces odrostu i wzrostu włosów. Tak, są porowate i mogą wchłaniać chemiczne roztwory – takie jak farby do włosów, środki rozjaśniające itd. Można je też nasmarować, aby nadać im zadbany wygląd. Nie oznacza to jednak, że jakieś substancje mogą przedostać się przez łodygę włosa do brodawek i stymulować wzrost nowych włosów. Nie da się odżywiać brodawek z zewnątrz. Inaczej jest, jeśli coś wciera się w skórę głowy – energicznie, na tyle, aby poczuć ból. Wtedy nie ma znaczenia, co dokładnie wmasowujemy. Brodawkom potrzebna jest świeża krew, a nie rzekome specjalne substancje odżywcze, które miałyby stymulować wzrost włosów. Dotąd nie uzyskano żadnych dowodów na to, że jakiekolwiek witaminy, minerały lub inne substancje odżywcze mogą ożywić brodawki i zapoczątkować wzrost włosów.

    Uważam więc, że główną przyczyną łysienia jest słabe krążenie krwi w skórze głowy. To tam znajduje się najbardziej skomplikowana sieć naczyń włosowatych w całym organizmie, która odczuwa największe zapotrzebowanie na krew. Skronie, czoło i wierzchołek głowy są jednocześnie najbardziej niedostępnymi miejscami dla dopływu krwi. Zmniejszony dopływ krwi prowadzi do wyczerpania brodawek, co uniemożliwia im produkcję nowych włosów na głowie. To podstawowy postulat mojej teorii.

    кровоснабжение волос кровью

    Zachowujemy włosy po bokach głowy i z tyłu, ponieważ krew łatwiej dociera do tych obszarów. Ponadto w tych miejscach znajdują się cienkie warstwy mięśni i tłuszczu, które pełnią funkcję „poduszki” dla naczyń krwionośnych, zapobiegając ich uciskowi. Skronie, czoło i wierzchołek głowy zawierają jedynie bardzo cienką warstwę tłuszczu i nie mają tkanki mięśniowej. Im bardziej napięta jest skóra głowy, na przykład w wyniku stresu lub napięcia, tym mocniej zwężają się naczynia krwionośne i tym mniej krwi dociera do brodawek. Efekt – nasilone wypadanie włosów. To właśnie ucisk naczyń włosowatych w skórze głowy w wyniku nadmiaru stresu i napięć współczesnego życia prowadzi do całkowitego łysienia mężczyzn.

    Kobiety łysieją mniej niż mężczyźni, nie bez powodu dlatego, że przyzwyczajone są poprawiać swoją fryzurę nawet sto razy dziennie. Ciągle ciągną, czeszą i masują swoje włosy oraz skórę głowy, dążąc do jak najlepszego wyglądu. Wszystkie te działania stymulują skórę głowy, co z kolei tworzy dobre warunki dla krążenia krwi.

    Dlaczego mężczyźni łysieją z wiekiem? Ponieważ krążenie krwi w skórze głowy stopniowo się pogarsza. W wieku 40 lat układ krążenia nie jest już taki sam jak w wieku 20 lat. W miarę starzenia się naczyń tracą one zdolność do swobodnego odżywiania skóry głowy.

    Prawie wszyscy, którzy z przerażeniem zauważyli, że zaczęli łysieć, popełniają ten sam błąd: unikają dotykania głowy ze strachu, że jakakolwiek mechaniczna manipulacja spowoduje jeszcze intensywniejsze wypadanie włosów. Gdy czeszą włosy, robią to tak ostrożnie, aby ani grzebień, ani szczotka nie dotykały skóry, nie szarpały włosów i nie wyrywały ich. Dlatego przeraża ich, gdy biorę ręcznik i zaczynam pocierać ich głowę tak, jak nie robili tego od wielu lat. Myślą: „Koszmar, przecież on wyrywa cenne resztki moich włosów!”

    Ale czy rozcieranie i masaż nie są najlepszym sposobem na zwiększenie przepływu krwi w dowolnej części ciała? Aby przywrócić krążenie, musimy, po prostu musimy pocierać skórę głowy, zwłaszcza tam, gdzie włosy stają się rzadsze.

    Bez wątpienia najtrudniejszym zadaniem, z jakim się spotykam, jest przekonanie ludzi do pocierania i czesania szczotką miejsc na głowie, gdzie włosy są przerzedzone. W rzeczywistości przez wiele lat pracy nigdy nie spotkałem się ze zwiększeniem łysiny w wyniku masażu skóry głowy.

    Aby uzyskać jak najwięcej korzyści z pocierania głowy, najlepiej użyć ręcznika kąpielowego. Jest miękki i puszysty, a jednocześnie ma dobre właściwości pocierające. Pocierając ręcznikiem dowolne miejsce na ciele, można zaobserwować, jak skóra różowieje z powodu napływu krwi. To samo dzieje się ze skórą głowy.

    Pocieraj również już odkryte części czaszki, ale szczególną uwagę zwracaj na miejsca, gdzie włosy jeszcze zostały, choćby jeden! Celem pocierania jest stopniowe przywrócenie i wypełnienie krwią sieci naczyń włosowatych skóry głowy.

    Przygotuj się na to, że efekt nie pojawi się od razu. Proces łysienia trwa latami. Odrost włosów zajmie co najmniej tyle samo czasu, ale jeśli okażesz cierpliwość, można dać życie nowym włosom. Od momentu rozpoczęcia pocierania do pojawienia się pierwszych nowych włosów mija od trzech do czterech miesięcy.

    Włosy wypadające podczas pocierania to włosy, które naturalnie miały wypaść. Te, które nie są gotowe do wypadnięcia, nie wypadną nawet przy energicznym pocieraniu. Po trzech miesiącach odnowione brodawki zaczynają wypychać łodygi włosów na powierzchnię skóry, na głowie odczuwa się już pewną szorstkość, jakby pojawił się meszek na wierzchołku głowy. Proces wzrostu włosów jest bardziej zauważalny, jeśli włosy są grube i ciemne. Jeśli włosy są cienkie i jasne, będą rosły równie szybko i w tej samej ilości, ale trudniej to dostrzec.

    Można przyjąć, że od momentu rozpoczęcia pocierania zatrzymałeś proces przerzedzania włosów. Zamiast każdego wypadającego włosa wyrosną teraz dwa, i tak będzie, dopóki włosy na wierzchołku głowy nie staną się tak gęste, jak po bokach. Zazwyczaj pełne odtworzenie włosów zajmuje tyle samo czasu, ile trwał proces ich utraty (od roku do pięciu lat). Dlatego nie przerywaj pocierania głowy, nawet gdy przekonasz się, że włosy rosną. Twoje włosy będą potrzebowały stałego odżywiania.

    Czy można odrosnąć włosy na głowie całkowicie pozbawionej włosów? Nie chciałbym wzbudzać fałszywych nadziei, ale teoretycznie odpowiedź może być twierdząca. Najważniejszym warunkiem jest to, aby sieć naczyń włosowatych w skórze głowy była zdolna do odbudowy i ożywienia drzemiących brodawek włosowych. Nie mogę obiecać, że na łysiejącej głowie odrosną nowe włosy, ale gwarantuję każdemu, że może położyć kres gwałtownemu przerzedzaniu się włosów i odwrócić ten proces od momentu, gdy zacznie regularnie masować głowę.

    Jak długo należy pocierać głowę? Dopóki skóra głowy nie stanie się różowa i nie zacznie się odczuwać swędzenie oraz mrowienie. Osoby z dobrym krążeniem potrzebują około 30 sekund, a inni, których skóra głowy jest napięta, a naczynia silnie zwężone, potrzebują od 3 do 5 minut. Im częściej wykonuje się takie pocieranie, tym lepszy będzie przepływ krwi. Przesadzić nie można! Najważniejsze to zdecydowanie zrozumieć, że głowę należy pocierać codziennie przez całe życie. Jest to konieczne także dla tych, którzy jeszcze nie mają problemów z włosami – one na pewno się pojawią. A regularny masaż gwarantuje, że włosy na głowie będą zawsze gęste i puszyste.

    Osobiście polecam poświęcać co najmniej 2 minuty dziennie swoim włosom, energicznie je pocierając i włączając ten rytuał w codzienne mycie włosów. Obawiasz się codziennego mycia włosów? Niepotrzebnie. Czy mycie twarzy spowodowało wypadanie rzęs lub brody? Codzienne mycie głowy jest konieczne, aby usunąć tłustą powłokę i zabrudzenia przyklejone do włosów. Niektórzy specjaliści ostrzegają przed zbyt częstym myciem głowy, twierdząc, że wysusza włosy i usuwa naturalne oleje. Moim zdaniem jest to nieprawda. Mycie i pocieranie głowy nie tylko nie pozbawia włosów naturalnej ochronnej warstwy tłuszczu, ale także stymuluje gruczoły łojowe.

    Jeżeli codziennie myjesz głowę delikatnym szamponem i pocierasz ją, nie będzie potrzebna żadna dodatkowa pielęgnacja włosów. Suche włosy można zmiękczyć regularnym pocieraniem. Nie używaj szamponów przeznaczonych specjalnie do włosów suchych. Zamiast tego stosuj bardzo delikatny szampon i pocieraj głowę, aby aktywować gruczoły i przywrócić ich prawidłowe funkcjonowanie. Wszystko, co musisz robić, mając włosy przetłuszczające się, to codziennie je myć i energicznie pocierać ręcznikiem. Praca gruczołów łojowych szybko się normuje.

    Stan włosów odzwierciedla oczywiście stan całego organizmu. Dlatego spożywaj dobrze zbilansowane posiłki, eliminując z organizmu zbędne substancje i nagromadzony cholesterol, który przeszkadza w prawidłowym krążeniu krwi.

    Dla włosów korzystne może być spożycie niewielkiej ilości alkoholu, ponieważ rozszerza naczynia włosowate w skórze głowy. Seks także jest korzystny dla włosów. Redukuje napięcie, a wszystko, co rozluźnia zwężone naczynia krwionośne, jest dobre dla brodawek włosowych.

    Zacznij pocieranie już dziś, a za około cztery miesiące, stojąc przed lustrem, podobnie jak wielu moich pacjentów, prawdopodobnie podskoczysz z radości.

    🚩 Ważne!
    Pocieranie skóry głowy ręcznikiem jest odpowiednie tylko dla bardzo krótkich włosów!
    Istnieje wiele innych skutecznych metod masażu, ale zasada jest taka sama – poprawić krążenie krwi w mieszku włosowym!

    KREW – DIAMENT DLA WŁOSÓW!

    Szukaj
    Dziennik
    Alopecia.hair
    Świat włosów
    Установить приложение alopecia.hair
    Aplikacja
    Produkty